AZS PW

07.04.12
W Kołobrzegu górą Kotwica



Ostatni w sezonie 2011/2012 Tauron Basket Ligi mecz wyjazdowy AZS Politechniki Warszawskiej zakończył się minimalną porażką zespołu Arkadiusza Miłoszewskiego. Lepsza od Akademików okazała się w nim Kotwica Kołobrzeg.

Początek spotkanie tradycyjnie należał do Politechniki. Skuteczna gra Łukasza Wilczka i efektywna obrona zespołowa powodowały, że to goście zbudowali sobie dziesięciopunktową przewagę. Poprzednie spotkania tych dwóch drużyn pokazały jednak, że kibicom emocji brakować nie będzie. Dobra dyspozycja Łukasza Wichniarza, który trafiał trójki w ostatnich sekundach akcji oraz postawa Demetriusa Browna pozwały gospodarzom utrzymywać się w grze.

- Nie mieliśmy odpowiedzi w obronie na silnego Browna, który potrafi wykorzystać swoje warunki fizyczne. Gdyby nie jego dobra gra w ataku, pewnie prowadzilibyśmy wyżej i udałoby się obronić przewagę - skomentował po meczu trener Arkadiusz Miłoszewski.

Pomimo dobrego początku drugiej połowy Politechnice nie udało się utrzymać prowadzenia. Przestój w ataku i kilka niecelnych rzutów z rzędu warszawian pozwoliło Kotwicy wrócić do gry. Po trzech trójkach z rzędu Wichniarza, Diduszki oraz Duricia mecz znów się wyrównał i po raz kolejny o zwycięstwie decydowały ostatnie akcje. Na trzynaście sekund przed końcem Kotwica prowadziła trzema punktami i to goście byli w posiadaniu piłki. Trafili za dwa i piłkę przejęła Kotwica. Faulowany Oded Brandwein wykorzystał tylko jeden rzut osobisty, jednak trenerzy Politechniki nie mieli już możliwości wzięcia czasu. Rzut z połowy Patryka Pełki okazał się niecelny i ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze.

- Jestem dumny z gry moich podopiecznych. Żałujemy porażki, jednak minuty, które spędzają na parkiecie młodzi zawodnicy są bezcenne, a to, jak je wykorzystują, napawa ogromnym optymizmem - podsumował trener Miłoszewski.

Kotwica Kołobrzeg - AZS Politechnika Warszawska 87:85